O Fundacji
Witamy na naszej stronie! Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego (OPP). Fundacja For Animals należy do Koalicji dla Zwierząt. Jeśli chcecie wspomóc naszą fundację, możecie przekazać nam 1% podatku, wystarczy wpisać w odpowiedniej rubryce nasz KRS: 0000265307 oraz nazwę For Animals.
UWAGA!
Nie prowadzimy schroniska dla zwierząt!
Koty, którymi się opiekujemy, przebywają u nas tylko tymczasowo. Nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich potrzebujących pomocy zwierząt i pozytywnie reagować na każde zgłoszenie telefoniczne osób, które znalazły zwierzę.
OŚWIADCZENIE:
W związku z płynącymi do nas niepokojącymi informacjami z innych fundacji dotyczącymi podszywania się różnych osób pod fundację i próby zbierania pieniędzy niby na fundację, oświadczamy co następuje:
Fundacja For Animals bierze pełną odpowiedzialność tylko za wpłaty poczynione na konta Fundacji znajdujące się i aktualizowane na stronie Fundacji
Fundacja nie pobiera opłat za wyadoptowane zwierzę.
Zamieść na własnej stronie nasz banner:
Skopiuj na swoją stronę poniższy kod:
Nowy oddział:
Pragniemy poinformować Państwa o powstaniu nowego oddziału Fundacji For Animals w Grudziądzu.
Kontakt, oraz niezbędne informacje można uzyskać pod adresem: koty.grudziadz@poczta.onet.pl
Więcej na temat Grudziądzkiego oddziału i nie tylko możecie przeczytać na łamach Gazety Pomorskiej TUTAJ.
Dzień kota 2010!
Informujemy że 20 i 21 lutego 2010r. w Dolinie Trzech Stawów, Fundacja For Animals wraz ze sklepem Kakadu (www.kakadu.pl) organizuje DZIEŃ KOTA.
Już jest kalendarz na 2010 rok
lub napisz na pini1@foranimals.org.pl, koszt kalendarza to 25 zł
Kalendarz można będzie kupić na Jarmarku Św. Mikołaja w Grudziądzu w dniach 4 – 6 grudnia
Cały dochód ze sprzedaży kalendarzy zostanie przeznaczony na leczenie
i sterylizację kotów i psów w naszych oddziałach.
Oddział Fundacji For Animals w Częstochowie oraz Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance zlikwidowali w Kołbucku koło Częstochowy ubojnię psów na smalec.
Więcej na stronie oddziału w Częstochowie…
Sławny kot z Auschwitz
Zwiedzających obóz koncentracyjny Auschwitz wita biało-bury kot. Setki osób robi mu zdjęcia. Gdy pracownik muzeum powiedział, że kotu lepiej byłoby w schronisku, w internecie zawrzało.
Jedni nazywają go Brunonem, inni mówią: Rudolf. Ani jedno, ani drugie imię nie pasuje, bo to kotka. Na terenie muzeum zamieszkała pół roku temu. Przesiaduje przy bramie z napisem “Arbeit macht frei”. Wita zwiedzających, daje się pogłaskać. Zwiedzający robią jej pamiątkowe zdjęcia. Jej fotografia ilustrowała tekst o Auschwitz w “Polityce”.
- Bruno cieszy się powszechną sympatią pracowników muzeum, ale dla jego dobra byłoby lepiej, gdyby po półrocznej “służbie” w muzeum, gdzie najwyraźniej się zadomowił, trafił do schroniska dla zwierząt – powiedział na łamach lokalnego portalu Super-Nowa dr Adam Cyra, starszy kustosz Muzeum Auschwitz.
- Nasz kot do schroniska? Nie! – na Facebooku rozpoczęła się akcja w obronie kota. Na zarzut kustosza, że błyski fleszów szkodzą kotce na oczy, jedna z użytkowniczek Facebooka zaapelowała: “Wyłączajmy lampy błyskowe, gdy robimy kotu zdjęcia”.
Jarosław Mensfelt, rzecznik muzeum, tłumaczy, że słowa kustosza nie są oficjalnym stanowiskiem placówki w sprawie kota. Nie ma planów wywiezienia go do schroniska. Dodaje, że na terenie muzeum oprócz kota jest mnóstwo innych zwierząt – zaglądają tu sarny, lisy, a nawet czaple.
Ale sprawą kota z Auschwitz już zainteresowała się katowicka fundacji For Animals. Jej zdaniem umieszczanie wolno żyjącego kota w schronisku byłoby dla niego wielką krzywdą. I proponuje dostarczenie ocieplanego domku dla kocicy.
Ewa Furtak
Źródło: Gazeta Wyborcza
Ostatnia aktualizacja: 02.02.2010.
