532. Malwinka

Nasza znajomość z Malwinką – kotka piwniczną -miała być przelotna – jej opiekunka prosiła o pomoc w sterylizacji kotki i kotka miała po zabiegu i krótkiej rehabilitacji trafić z powrotem do niej.
Sprawy się jednakże skomplikowały. W badaniu przed zabiegiem sterylizacji weterynarz stwierdził, ze kotka ma w jamie brzusznej dużych rozmiarów guz – zostało wykonane badanie usg i badanie krwi – guz okazał się operacyjny a wyniki krwi dobre i Malwinka została zoperowana. W przeciągu następującego po zabiegu tygodnia była jeszcze dwa razy operowana – z powodu nawracającej przepukliny. Okazało się, że kotka ma uczulenie na nici chirurgiczne, które musiały zostać usunięte i zastąpione innymi.

Poznaliśmy także jej historię: kicia miała kiedyś swój dom, ale parę lat temu została wystawiona za drzwi :( Znalazła schronienie w piwnicy, gdzie była dokarmiana przez dobra duszę – swoją opiekunkę. Kicia nie była wysterylizowana, dostawała więc tabletki antykoncepcyjne. Około półtora roku temu zachorowała na ropomacicze i była leczona farmakologicznie – weterynarz nie zasugerował przeprowadzenia sterylizacji. Macica Malwinki była chorobowo zmieniona i wyrósł na niej ogromny, ciężki guz, który uciskał jej narządy wewnętrzne.

W tej chwili Malwinka czuje się dobrze i powoli wraca do zdrowia.

Malwinka miała jeszcze przegląd paszczy:) Po dojściu do siebie po tym zabiegu wróciła do opiekunki, na swoje dotychczasowe miejsce. Mamy nadzieję, że będzie tam żyła długo i spokojnie.