Zobacz także

537. Ichtung

Ichtung został znaleziony w przejściu podziemnym w stanie agonii. Zagłodzony, z kocim katarem, świerzbem i pchłami. Zamiast oczu miał dwa olbrzymie strupy. Po dwóch miesiącach kuracji i odkarmiania kot doszedł do siebie na tyle, że zainteresował się otaczającym go światem. Na jego trasie zwiedzania domu znalazł się wielki berneńczyk. Ponieważ był to jedyny zwierzak w okolicy, więc Ichtung uznał, że może być. Do dzisiaj Ichtung wyrywa się do każdego psa, a im większy i bardziej kudłaty, tym lepiej. Nawet najwięksi psi pogromcy kotów nie bardzo wiedzą, jak się zachować wobec kogoś, kto zamiast uciekać na drzewo plącze się im pod nogami i robi baranki. Do tego Ichtung przez ponad rok uczestniczył aktywnie we wszelkich pracach remontowych w domu – żaden hałas mu nie straszny, wiertarka to przedmiot codziennego użytku a kafelki można przycinać kątówką ;-) ). Po przebytej chorobie pozostał mu zanik gałki ocznej, niepełnosprawne drogie oko i nieziemski apetyt. Jesienią zeszłego roku Ichtung poważnie zachorował na nerki ( mocznica ). Dostał wyrok – parę miesięcy życia. Grzecznie znosił litry wlewanych w niego kroplówek i ukłucia zastrzyków. A po kilku tygodniach na kontrolnych badaniach okazało się, że wyniki są prawie idealne. W czasie obchodów Dnia Kota na terenie Doliny Trzech Stawów Ichtung dzielnie kwestował na rzecz swoich pobratymców godnie reprezentując koci gatunek. Niestety, kot musi pozostawać pod stałą opieką weterynaryjną i otrzymywać specjalistyczną karmę dla nerkowców. (Katowice)

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Opiekun wirtualny: Gerta