415. Miś

Misiu trafił do nas w fatalnym stanie. Jego dotychczasowe życie to choroby, walka o przetrwanie i to co najgorsze – ból i cierpienie zadane ręką jakiegoś człowieka. Ten biedny kociak został skopany i pobity jakimś narzędziem ( może łopata albo siekierą?) Ma tylko część ogonka, powybijane zęby (pozostały mu dwa kły), prócz tego miał koci katar, zaropiałe oczy i obezwładniał go paniczny strach przed człowiekiem :(
Misiu 6 tygodni spędził w szpitaliku, gdzie był leczony (został też wykastrowany), a od kilku miesięcy przebywa w domu tymczasowym.
Od czerwca zauważyliśmy sporą zmianę w jego zachowaniu – ręka człowieka już go tak nie przeraża. Misiu kocha spokój, głaskanie oraz wylegiwanie się na parapecie i łóżku. Szuka ciepłego, spokojnego domu i kochających go opiekunów.
Może Ty dasz Misiowi opiekę i godne życie, na które ten doświadczony przez los kocurek zasługuje?

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Ewa Zawilska