418. Mysia
Mysia jest dorosłą kotką, raczej starszą niż młodszą ale kto to wie? Trafiła do nas z miejsca gdzie rzucano w nią kamieniami i szczuto psami. Jej kocięta zostały znalezione martwe w starej szopce. Kicia miała zapalenie sutków i koci katar. Po wyleczeniu została zaszczepiona i wysterylizowana.
Jest kotem niezwykle spokojnym. Praktycznie przemieszcza się tylko w kierunku miseczki i kuwety.
Na widok wyciągniętej w jej kierunku ręki kicia się kuli, kiedy się ją dotknie drży i spina się. Kiedy się ją głaszcze dalej zaczyna nadstawiać główkę, mruczy, czasem nawet przewraca się na boczek.
Nie lubi brania na kolana i noszenia na rękach, bardzo się tego boi.
Z zabawek interesuje ją sznureczek, ale trzeba jej machać nim przed nosem, kicia nie skusi się żeby za nim biegać.
Kicia szuka cierpliwego opiekuna, który da jej odpowiednia ilość czasu, aby mogła mu zaufać i go pokochać. (Katowice)
Opiekunem wirtualnym była: Kasia z Warszawy