Koty do adopcji

– KOTY DO ADOPCJI -

—————————————————————————————————————————————————–

Jeżeli nie znajdziesz tutaj kota, którego szukasz, napisz do nas i opisz swoje oczekiwania. Strona jest aktualizowana z opóźnieniem i często nie ma tu wszystkich kotów, które aktualnie są do adopcji.

Wszystkie koty mogą być dowiezione do swojego nowego opiekuna.


Niektóre koty mają opiekunów wirtualnych, czyli osoby, które finansują leczenie i utrzymanie konkretnego kota do czasu znalezienia mu domu docelowego. Inne ciągle czekają na swojego opiekuna wirtualnego.

—————————————————————————————————————————————————-

561. Polcia

Polcia – Kotka ma ok.2 lat. Była kotką domowa – zachowanie absolutnie bez zarzutu. Prawdopodobnie ktoś ją wyrzucił w parku, bo nie chce mi się wierzyć, że się zgubiła na spacerze:-))). Potem musiała głodować, bo ma obrzydliwy zwyczaj nażerania się do oporu, na zapas. Bardzo przytulaśna. Przychodzi, ociera się i od razu mruczy. Nie ma połowy ogona – może podeszła w tym parku do kogoś lub czegoś za blisko? Nie znam jej stosunku do innych zwierząt, bo teraz pilnuje kociaków i irytuje ją każdy obcy. Świetna matka – wychowała w końcu 3 mioty. Po sterylce. Ma jakiś taki inteligentny pycholek :)

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Adoptuj tego kota wirtualnie

559. Pumeczka

Pumeczka – czarna koteczka, urodziła sie w kwietniu br. Bardzo miła, samodzielna i wesoła. Zżyta ze swoja przyrodnią siostrą, z którą jest na zdjęciach. Jakaś taka “elegancka”.

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Adoptuj tego kota wirtualnie

558. Kubusia

Kubusia – biało-dymna koteczka, urodziła się w styczniu br. Uwielbia się bawić, ma dużo energii i pomysłów. Lubi towarzystwo innych kotów, najchętniej tak jak ona chętnych do wspólnych gonitw i zapasów.
Odrobaczona, wysterylizowana.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517179051

Adoptuj tego kota wirtualnie

557. Daisy

Daisy – Biało bura koteczka, urodzona w kwietniu br. Najbardziej kontaktowa z wszystkich kociaków, cały czas koło człowieka. Wszystko sprawdza i wszystko ją interesuje. Wydaje się, że woli towarzystwo człowieka zamiast rodzeństwa.

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Adoptuj tego kota wirtualnie

555, 556. Bonnie i Clyde

Dziewczynka i chłopak, urodzone w kwietniu br. Szalejący duet kocich wandali. Są w wieku idealnym do adopcji, bo matka nie jest im już do niczego potrzebna. Bardziej czarna jest dziewczynka, chłopczyk ma więcej białego. Bardzo kontaktowe kociaki, ale mając na względzie zdrowie psychiczne człowieka, nie polecane razem do jednego domu :-)

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Adoptuj tego kota wirtualnie


Bonnie

Adoptuj tego kota wirtualnie


Clyde

548.Wacuś

WACUŚ- roczny, wykastrowany kociak, oczywiście po przejściach i ciężkim kocim katarze. Grubiutkie, pulchniutkie i cieplutkie kocisko:) Ma śliczną, delikatną sierść, uwielbia łaszenie się do ludzi ale nadal zamiast mruczenia słychać u niego świszczenie z nosa (jest pod stałą opieką veta) i mamy nadzieję, że pozostałości choroby przejdą i Wacuś wreszcie będzie mógł dawać odgłosy szczęśliwego kotka- bo takim jest w tej chwili. (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Opiekun wirtualny: Monika i Aneta z Katowic

547.Witek

WITEK- młody, około roczny, wykastrowany kociak. Znaleziony zimą cały w strupach i z wyleniałą sierścią. Nie miał najłatwiejszego startu w życiu gdyż codziennie walczył z dorosłymi kotami o przetrwanie (resztki dowodów ma jeszcze na ciele). W tej chwili jest pod czułą opieką, Wituś nadrabia codziennie zaległości jedzenia z ostatniego pół roku no i oczywiście zaległości z miłości człowieka. Jest kochanym, poukładanym kotkiem, mimo przejść umie przytulić się do innego kota i go zaakceptować. Uwielbia towarzystwo człowieka i to mu wystarcza:) (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

546.Lusia

LUSIA- przepiękna, dostojna kocia DAMA:). Lusia ma niespotykane ubarwienie sierści tj. cztery kolory. Dorosła kotka, wysterylizowana, której po przebytym kocim katarze zostało jeszcze lekko chore oczko, które jest w trakcie leczenia. Kotka jest bardzo charakterna ale też i spokojna, woli wylegiwanie się na parapecie okna niż jakąkolwiek zabawę z jakimikolwiek zabawkami. Jedzonko, ciepełko i głaskanie przez człowieka to jest to co Lusia kocha najbardziej. (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

545. Madzia

MADZIA- młoda kotka, około 8 miesięczna, wysterylizowana i kuwetkowa. Madzia została uratowana od śmierci zimą spod balkonu i kartonowego schronienia. Uwielbia się bawić, jest bardzo wesoła ale niestety nie nabrała jeszcze zaufania do ludzi. Rzadko daje się głaskać, najczęściej podchodzi do opiekunek powąchać, po czym zaraz ucieka:) Może być z innymi zwierzętami (nawet wskazane) ale trzeba pamiętać, że należy jej poświęcić troszkę więcej czasu aby kicia przestała się bać ludzkiej ręki. (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

544. Franek

FRANEK- dorosły, piękny kociak, który jest wykastrowany i ma około 2 lat. Franuś jest przedstawicielem kociej arystokracji i okazem kociego spokoju. Został znaleziony zimą przy cmentarzu gdzie szukał schronienia i czegokolwiek do jedzenia u ludzi. Jest bardzo spokojny, grzeczny, bezkonfliktowy, nie przeszkadza mu obecność innych zwierząt. Ufny do ludzi ale nie zawsze szuka z nimi kontaktu. Ulubionym miejscem Franusia jest parapet i oglądanie świata przez okno:). Czyściutki kotek, który lubi suchą karmę a z mokrych tylko niektóre i to w małych ilościach. (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

543. Łateczka

Łateczka – młoda biało-bura koteczka, urodzila się w listopadzie ubiegłego roku. Ma żywy charakter, lubi się bawić. W nocy lubi spać w łóżku. Jest przyjacielska, lubi inne koty.

Łateczka jest wysterylizowana, odrobaczona, korzysta z kuwety.  (Katowice)

Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905

Adoptuj tego kota wirtualnie

542. Lucy

Lucy – przepiękna bura koteczka, ma około 1,5 roku.

Relacja z domu tymczasowego:

“Zacznę od tego ze kota fajnie reaguje na swoje imię tj. Lucy, ale my czasem na nią wołamy “Lusik” i też przychodzi.:)
Z jedzeniem nie ma z nią problemu – je wszystko, mokre i suche.
Ogólnie jest płochym kotem. Nie daje się głaskać, jedynie wtedy gdy je z ręki jakiś przysmak, ale wpierw musi trochę zaufać czlowiekowi. Z tego co mi o niej wiadomo to podobno była bita wcześniej, stąd taka reakcja  na próby głaskania. Boi się też miotły i odkurzacza, zaraz się wtedy chowa.
Z kotami dogaduje się bez problemu. Ja mam swoich 2 rezydentów i nie ma między nimi nieporozumień.
Z początku jak ją przywiozła pani Joanna do nas to siedziała tylko w łazience tak panicznie się wszystkiego bała. Wychodziła tylko w nocy. Teraz bez problemu chodzi po całym mieszkaniu, ale na nowych obcych ludzi reaguje ucieczką za meble w kuchni. Dzieci stara się omijać, ale nie jest agresywna w stosunku do nich, tak samo zresztą jak i do dorosłych.
Lubi się bawić piłeczką i myszką na sznurku. Jest gadatliwym kotem :) – jak się do niej mówi to odpowiada.
Wskakuje mi na kolana tylko wtedy kiedy jem obiad lub coś innego. Jest mistrzem podkradania szynki z kanapki lub nawet mięsa z obiadu. Przy otwieraniu lodówki zawsze jest pierwsza w kolejce.
W nocy nie ma problemu, jest spokojna choć czasem z pozostałymi kotami ganiają się po mieszkaniu z uwzględnieniem łóżka gdzie się śpi, lecz na szczęście to się nie zdarza zbyt często. :) Bawią się przeważnie w ciągu dnia.
Oprócz tego jest bardzo spokojnym kotkiem, polecanym dla ludzi, którzy mają cierpliwość do kotów i zaakceptują ją taką jaka jest. Bez problemu może być  kolejnym kotem w domu.”

Lucy jest wysterylizowana, odrobaczona, korzysta z kuwety. (Chorzów)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

538. Maurycy

Maurycy to kilkuletni kocurek, który dołączył do grupy kotów wolno żyjących dokarmianych na katowickim osiedlu. Musiał być kotem domowym – jest wykastrowany i bardzo przyjazny w stosunku do ludzi. Nie pała sympatią  do innych kotów ani do psów dlatego chcielibyśmy mu znaleźć dom gdzie będzie jedynym pupilem. Maurycy lubi głaskanie, stara się być blisko człowieka. Jest raczej spokojny i zrównoważony ale daje się skusić do biegania za sznurkiem;)

Maurycy jest wykastrowany, odrobaczony, korzysta z kuwety.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

537. Ichtung

Ichtung został znaleziony w przejściu podziemnym w stanie agonii. Zagłodzony, z kocim katarem, świerzbem i pchłami. Zamiast oczu miał dwa olbrzymie strupy. Po dwóch miesiącach kuracji i odkarmiania kot doszedł do siebie na tyle, że zainteresował się otaczającym go światem. Na jego trasie zwiedzania domu znalazł się wielki berneńczyk. Ponieważ był to jedyny zwierzak w okolicy, więc Ichtung uznał, że może być. Do dzisiaj Ichtung wyrywa się do każdego psa, a im większy i bardziej kudłaty, tym lepiej. Nawet najwięksi psi pogromcy kotów nie bardzo wiedzą, jak się zachować wobec kogoś, kto zamiast uciekać na drzewo plącze się im pod nogami i robi baranki. Do tego Ichtung przez ponad rok uczestniczył aktywnie we wszelkich pracach remontowych w domu – żaden hałas mu nie straszny, wiertarka to przedmiot codziennego użytku a kafelki można przycinać kątówką ;-) ). Po przebytej chorobie pozostał mu zanik gałki ocznej, niepełnosprawne drogie oko i nieziemski apetyt. Jesienią zeszłego roku Ichtung poważnie zachorował na nerki ( mocznica ). Dostał wyrok – parę miesięcy życia. Grzecznie znosił litry wlewanych w niego kroplówek i ukłucia zastrzyków. A po kilku tygodniach na kontrolnych badaniach okazało się, że wyniki są prawie idealne. W czasie obchodów Dnia Kota na terenie Doliny Trzech Stawów Ichtung dzielnie kwestował na rzecz swoich pobratymców godnie reprezentując koci gatunek. Niestety, kot musi pozostawać pod stałą opieką weterynaryjną i otrzymywać specjalistyczną karmę dla nerkowców. (Katowice)

Kontakt: izadzida@interia.pl, tel. 601 449 443

Opiekun wirtualny: Gerta

536. Czarnula

Czarnula to około roczna kotka. Lubi się bawić, jest łagodna i przyjacielska, chociaż z początku trzyma się na dystans i nie lubi zbyt długiego siedzenia na rękach. Lubi towarzystwo innych kotów. Jest wysterylizowana, odrobaczona, korzysta z kuwety. (Dąbrowa Górnicza)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051 lub 501 420 905

Adoptuj tego kota wirtualnie.

534. Ruffi

Ruffi – kocurek w czarnym płaszczyku, urodzony we wrześniu ubiegłego roku. Cudem uratowany od śmierci – początkowo leczony przez panią weterynarz bezskutecznie i doprowadzony na skraj wyczerpania, przejęty przez Fundację i po kilku tygodniach wyprowadzony:)))
Jest bardzo przyjazny w stosunku do człowieka, śpi w łóżku, lubi zabawę i inne koty. Jest odrobaczony, wykastrowany, kuwetkowy.

Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905

Opiekun wirtualny: Pub Carpe Diem 2, ul. Sławskowska 6a, Kraków

529. Kleofas

Kleofas urodził się w sierpniu ubiegłego roku. To przystojny biało-czarny kocurek o wielkim pechu – prawdopodobnie wypadł lub został wypchnięty bądź nawet wyrzucony z okna. Efekt:  złamanie łapki i pęknięcie podniebienia:(  Jest w trakcie leczenia i wraca szybko do zdrowia. Lubi być głaskany i przytula się przy każdej okazji. Jeżeli jest głodny daje znać głośnym miauczeniem. Jest pogodny i lubi inne koty.

Kleofasik ma już ściagnięty gips z łapki, może w końcu biegać, bawić się i dokazywać :) Ma dużo energii, zaczepia inne koty, żeby się z nim bawiły. Jest wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, kuwetkowy.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel.  517 179 051 lub 501 420 905

Opiekunowie wirtualni: Ewa i Marek

526. Kropek

KROPEK- dostałam informację, że na Osiedlu Witosa pod balkonami od paru dni widziane są małe kocięta, które nie mają się gdzie schować i są w opłakanym stanie, a na dworze w nocy -15 stopni. Po pracy jadę z córką na rozeznanie. Śniegu pełno, pod balkonami karton, pełno pojemników z zamarzniętym jedzeniem (typu makaron z zupki błyskawicznej, bigos itp.) Pewnie ktoś pomaga tym biedakom, ale sam karton z kocykiem nie wystarczy na te mrozy. Na drugi dzień telefon- Kociaki właśnie są chyba dwa- no to jedziemy z klatką łapką, kontenerem i zapasem jedzenia. Okazuje się, że są trzy Kociaki- dzikie na maxa, zaropiałe, chore i jeden z całym zakrwawionym pyszczkiem. Jako opiekunki tymczasowe nie miałyśmy do czynienia z takimi przypadkami, na ale zawsze jest ten pierwszy raz :)

To był horror, córka miała pogryzione ręce (mimo grubych rękawic) ja cała podrapana, pot i nerwy łapiących jak i łapanych. Udało się schwytać dwa bo niestety trzeci uciekł. Lekarz musiał przed badaniem dać narkozę bo nie było szans zbadać Kociaków. I to właśnie Kropek miał zakrwawiony pyszczek. Okazało się, że Kropek miał wbitą kość z szyjki kurczaka w dziąsło!!! Zrobił się stan zapalny i dziura w górnym dziąśle od tej kości, jego siostra (jak i on) miała koci katar.

Dzisiaj Kropek to szczęśliwy, wykastrowany i zdrowy Kotek. Dzięki starszemu kotkowi Zdebkowi, z którym przebywają wraz z siostrą na tymczasie w jednym pokoju nabrał pewności siebie. Jego siostra nadal się boi, choć już pomału zaczyna wychodzić ze skorupy dzikiej kotki.Kropek jest puchatą, piękna kuleczką, uwielbia się bawić, jest nieufny do obcych, ale się przyzwyczaja. Lubi się głaskać, czasem nawet daje już brzuszek- ale bardziej do harców niż pieszczot. Czeka na ciepły, kochający dom- może na Twój? (Mikołów)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

521. Zdebek

ZDEBEK – dorosły kotek, bardzo doświadczony przez los. Zdebek najprawdopodobniej miał kiedys swój dom. Nie wiadomo jak to sie stało, że zmarznięty i wychudzony trafił do grona kotów dokarmianych przez opiekunkę kotów wolnożyjących. Został zawieziony przez nią do weterynarza, który stwierdził u kocurka krwawą biegunkę, zagazowane jelita (podejrzenie zatrucia), uczulenie na pchły i koci katar. Był leczony w szpitaliku, po dojściu do formy został wykastrowany, po czym trafił do domu tymczasowego. Niestety po krótkim czasie dobrego samopoczucia kocurek stracił apetyt, ślinił się strasznie, futerko zmatowiało :(   Okazało się, że Zdebuś ma zapalenie dziąseł (zostały mu tylko dwa dolne kły), nienajlepsze wyniki badań i konieczna jest kontynuacja leczenia. Kroplówki, zastrzyki itd.,itp. troszkę  to wszystko trwało.

Dziś stan zdrowia Zdebka jest stabilny, dopisuje mu niezły apetyt :) , jest dużym i spokojnym kociakiem lubiącym głaskanie:) Zdebuś szuka opiekuńczych, troskliwych i kochających właścicieli. Zaadoptuj Zdebcia wirtualnie!!!

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 665880122

Adoptuj tego kota wirtualnie.

519. Kicia

Kicia – urodziła się w czerwcu. Została znaleziona przez mieszkankę bloków jako maleńki kotek w pudełku po butach przy osiedlowej kotłowni. Przez kilka miesięcy była dokarmiana przez tą panią, która próbowała ja oswoić, ale była bardzo płochliwym kotkiem nie dającym się absolutnie dotknąć. Przyszły grudniowe mrozy i wtedy udało się ją złapać i tak trafiła do domu tymczasowego naszej Fundacji, gdzie oczekuje na swojego człowieka.

Okazało się, że Kicia jest bardzo miłym i spokojnym kotkiem, chodzącym krok w krok za swoją tymczasową opiekunką i domagającym się głaskania. W czasie pieszczot można ją ułożyć dowolnie, przybiera przeróżne pozycje np. leży na kolanach na grzbiecie z wyprostowanymi do góry łapkami i w ogóle nie oponuje tylko wspaniale pomrukuje. Może ją przytulisz i pogłaszczesz a zobaczysz jaka to przyjemność? (Dąbrowa Górnicza)

Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

517. Łacik

ŁACIK – biało-czarny kocurek urodzony w maju. Trafił do domu tymczasowego jako 1-miesięczny kociak w b.ciężkim stanie z powodu wygłodzenia i wychłodzenia, zabrany od matki i wyrzucony koło śmietnika między blokami.
Łacik to bardzo wesoły, pięknie bawiący się swoimi zabawkami kotek ale niestety jeszcze nieufny do ludzi.
Szuka przyjaciela i na pewno kiedy będzie jedynym kotkiem w domu nabierze większego zaufania do człowieka i zaadoptuje się szybko w nowym środowisku.
Łacik jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, z książeczką zdrowia. Przyzwyczajony do życia w mieszkaniu, umie korzystać z kuwety. (Dąbrowa Górnicza)

Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

513. Miłka

Miłka – kilkuletnia śliczna kotka. Łagodna, ogromnie pieszczochowata. Kocha się przytulać :) Podobnie jak Ramzes, z którym wspólnie mieszka, należy do gatunku dachowców-salonowców :) Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. (Dąbrowa Górnicza)
Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

499. Milusia

Jestem prześliczną sterylizowaną odrobaczoną koteczką.
Mam około 7 miesięcy, ale już niestety miałam dzieci – 4 małych huncwotów.
Jestem bardzo przyjazna i miła, lubię wyglądać przez okna i poznawać otaczający świat.
Lubię inne koty duże i małe.
Czasami z powody złych doświadczeń chowam się w kątku licząc na przysłowie: “SIEDŹ W KĄCIE A ZNAJDĄ CIĘ”.
Może Ty mnie znajdziesz??? (Katowice)
Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

Opiekun wirtualny: Ewelina z Krakowa

495. Blekuś

Blekuś to malutki czarny kocurek, urodzony końcem października. Znaleziony razem ze Skuterkiem podczas próby samobójczej przebiegania przez tory kolejowe.
Był w złym stanie fizycznym i psychicznym, leżał na Skuterku grzejąc się jego bliskością.
Wyleczony okazał się bardzo towarzyskim malcem lubiącym zarówno gry z małymi kotkami i jak i dorosłe dysputy ze starszymi. W stosunku do ludzi przymilny i nakolankowy. Jest kuwetkowy i odrobaczony. (Katowice)
Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

491. Skuterek

Skuterek to młody czarno-biały kocurek, urodzony w lipcu.
Koci kumpel, uwielbia towarzystwo innych kotków, cudownie opiekuje się i myje malutkie kotki.
Jest też wędkarzem -uwielbia zabawy wodą w misce i umywalce.
Przekochany nakolankowy kocurek, idealny także jako drugi lub kolejny w domu. Kocurek jest odrobaczony, wykastrowany, oczywiście kuwetkowy. (Katowice)

Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905

Adoptuj tego kota wirtualnie.

484,485. Plastuś i Psotek – Psotek ma dom, Plastuś nadal szuka

Plastuś i Psotek to kolejna dwójka kociaków, które trafiły do nas z oddziału w Częstochowie wcześniej zabrane od „smalcowników” z Kłobucka. Wyleczone z grzybicy i świerzbowca, odrobaczone i zaszczepione, Plastuś już po kastracji, są gotowe na kolejny etap w ich życiu – dom docelowy. Kocurki są urocze, zżyte ze sobą i bardzo chcielibyśmy, żeby trafiły we dwójkę do jednego domu.
Plastuś urodził się w kwietniu, jest zabawnie umaszczony: biały w bure łatki, ma też ciemne „piętki” na każdej łapulce (był pomysł, żeby nazwać go Piętaszek ;) ) Różowy nosek i zielono-żółte oczy dopełniają jego urody. Ten biało-bury kocurek może skraść serce. Jest czuły, mądry, a przy tym nie nachalny. Jego ulubiona zabawka to… najzwyklejszy orzeszek laskowy.
Psotek urodził się w czerwcu, jest przepięknym czarnuszkiem z troszkę nad wiek poważną mordką. Chodzi za człowiekiem krok w krok (szczególnie w porze posiłków;)), trzeba uważać, żeby go nie nadepnąć ani nie przyciąć drzwiami;)
Kocurki fantastycznie się ze sobą bawią, ich gonitwy, podskoki i zapasy można oglądać zamiast najlepszej komedii :) Plastuś lubi okupować kolana a Psotek w nocy wprasza się pod kołdrę. Uwielbiają głaskanie i pieszczoty, co okazują głośnym mruczeniem. (Sosnowiec)

———————————————————————–

Końcem kwietnia kocurki znalazły wspólny dom. Psotek wtopił się prawie natychmiast w klimat domu – żywiołowy, z dziećmi i psem – poczuł się tam jak u siebie. Plastuś zaszył się za pralką, nie chciał jeść i nawoływał Psotka, który jednak wolał czynny udział w rodzinnym życiu niż pocieszanie kolegi. Podjęliśmy więc decyzje o rozdzieleniu kocurków, bo szkoda było zabierać Psotka z domu gdzie idealnie pasował i świetnie się czuł, a Plastuś nie mógł sobie poradzić z natłokiem dźwięków i zdarzeń. Plastuś szybko się pocieszył po powrocie do domu tymczasowego, swoja sympatię do Psotka przeniósł na kocią koleżankę najbliższą mu wiekiem.

Szukamy dla niego domu spokojnego, może być z innymi przyjaźnie nastawionymi zwierzakami (kot, pies). I cierpliwych opiekunów, którzy pomogą Plastusiowi przetrwać stres związany ze zmianą domu. Plastuś z pewnością odpłaci im czułym przywiązaniem i będzie wspaniałym towarzyszem.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051 lub 501 420 905

Adoptuj tego kota wirtualnie.


483. Kellunia

Kellunia to czarna jak heban koteczka, ok. 4 lat. Nie ma jednej tylnej łapki – straciłą ją w straciu z psem jeszcze w dzieciństwie. Przez swoje przeżycia jest bardzo ostrożna w kontaktach z obcymi ludźmi. Uwielbia różne kocie smakołyki i potrafi o nie zabiegać. Po kilka latach życia w krzakach polubiała życie kanapowca. Szuka spokojnego domu i cierpliwych opiekunów. Jak ją najdzie to bawi się na kanapie myszką lub piłeczką jak mały kotek, wydając przy tym dziwne dźwięki. Czasem sama się nakręca i gania po mieszkaniu. Sercem jest jeszcze młoda ale oczy ma doświadczonego kota. Przybiega na wołanie, bardzo ładnie reaguje na swoje imię. Przed każdym posiłkiem musi być porządnie wygłaskana, inaczej nic nie zje:) Jest wysterylizowana i odrobaczona, kuwetkowa. (Katowice)
Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 508 087 832 lub 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

463. Fredzio

Fredzio to biało-czarna “krówek”, urodzony w lipcu. Jest kociakiem bardzo miłym i kontaktowym. Lubi ludzi, psy i inne koty. Drzemie w nim niezależny duch i czasem go pokazuje np. podczas próby zakroplenia mu oczu ;) Jest odrobaczony i zaszczepiony, kuwetkowy. (Katowice)

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051 lub 501420905

Opiekunowie wirtualni: Ewa i Marek

417. Midas

Midasek to cudowny, starszy kociak o jedwabiście miękkiej sierści i prześlicznych okrąglutkich oczach. Miał zostać uśpiony, gdyż, jak nas poinformowano, właścicielka po latach dostała alergii. Midas ma około 10-12 lat, nigdy nie miał towarzystwa innych zwierząt (i dzisiaj nie bardzo je toleruje). Był typowym kotem domowym (niewychodzącym). Kociak jest wspaniały, grzeczny i spokojny. Po badaniach okazało się, że ma początki niewydolności nerek. Wiąże się to z koniecznością okresowych badań kontrolnych, podawaniem lekarstw i stosowaniem odpowiedniej diety. Przebywa w domu tymczasowym, gdzie ulubionym jego miejscem jest poduszka w sypialni a ulubionym zajęciem oglądanie TV oraz pieszczoty i głaskanie (oczywiście kiedy JEMU przyjdzie na to ochota ;) ). Midasek jest kochanym, dostojnym kotem, który potrzebuje domowego ciepła i towarzystwa człowieka.

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Ewa Zawilska

415. Miś

Misiu trafił do nas w fatalnym stanie. Jego dotychczasowe życie to choroby, walka o przetrwanie i to co najgorsze – ból i cierpienie zadane ręką jakiegoś człowieka. Ten biedny kociak został skopany i pobity jakimś narzędziem ( może łopata albo siekierą?) Ma tylko część ogonka, powybijane zęby (pozostały mu dwa kły), prócz tego miał koci katar, zaropiałe oczy i obezwładniał go paniczny strach przed człowiekiem :(
Misiu 6 tygodni spędził w szpitaliku, gdzie był leczony (został też wykastrowany), a od kilku miesięcy przebywa w domu tymczasowym.
Od czerwca zauważyliśmy sporą zmianę w jego zachowaniu – ręka człowieka już go tak nie przeraża. Misiu kocha spokój, głaskanie oraz wylegiwanie się na parapecie i łóżku. Szuka ciepłego, spokojnego domu i kochających go opiekunów.
Może Ty dasz Misiowi opiekę i godne życie, na które ten doświadczony przez los kocurek zasługuje?

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Ewa Zawilska

414. Krzysia

Krzysia to czarna kotka z krótszym ogonkiem. Jest jeszcze trochę nieufna, ale przy karmieniu daje się głaskać. Jest wysterylizowana i kuwetkowa. Potrzebuje spokojnego i cierpliwego domu.
Kontakt: pini1@foranimals.org.pl, tel. 501 420 905 lub 517 179 051

Adoptuj tego kota wirtualnie.

412,413. Fiołek (Ślepiotka) i Melisa

Fiołek i Melisa to około roczne, czarne koteczki. Są siostrami, Chaberek to ich brat. Zostały bez pomocy człowieka w największe mrozy, Pani która je karmiła trafiła do szpitala a rodzina nie chciała się zająć kociakami, które próbowały przetrwać najgorsze mrozy szukając schronienia w obejściu domu. W dzieciństwie musiały poważnie chorować – Fiołek jest praktycznie niewidoma i głucha, ma duże braki w uzębieniu, Melisa ma zamglone jedno oko. Koty miały grzybicę, z której zostały wyleczone, są zaszczepione. Melisa została wysterylizowana.

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekunowie wirtualni: Tamara Dembińska oraz Kasia, Artur i Oliwierek z Jeleniej Góry.


278. Chochlik (Bielsko-Biała)

CHOCHLIK – czarny mały kocurek, złapany wraz z jego mamą (która po sterylizacji wróciła w tamto miejsce)w Katowicach Załężu, miał problemy z oddawaniem kału. Obecnie po zabiegu plastyki odbytu przebywa w lecznicowym szpitaliku.
Chochlik jest już zdrowy, został wykastrowany. Czeka na dom.

Kontakt: 660 451 351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Aga

263. Bezoczka

27 sierpnia 2008 Fundacja została zaalarmowana przez mieszkańców Katowic, o nieszczęściu jakie przydarzyło się dokarmianej przez nich kotce. Zauważyli, że porusza się z wielkim trudem i ma bezwładną przednią łapkę – nie potrafi się na niej opierać. Kotka została złapana do transporterka przez starszego pana – jedyną osobę do której ma zaufanie – i zawieziona przez wolontariusza Fundacji do lecznicy. Prześwietlenie rtg wykazało złamanie kości ramienia poprzeczne z odłamem pośrednim. Wykonano zabieg osteosyntezy śródszpikowej – z zastosowaniem 2 gwoździ okrągłych. Podczas operacji składania łapy kotka została również wysterylizowana. Oko będące w fatalnym stanie okazało się być zaatakowane przez nowotwór :( Zostanie usunięte podczas operacji usuwania gwoździ. Zalecenia: szwy zabezpieczyć przed wygryzieniem. Szwy do usunięcia za 12 dni. Gwoździe do usunięcia za ok. 4 tygodnie po uprzedniej kontroli u dr. Czogały. 12.09.08 – usunięto szwy, kotka dostała antybiotyk (convenia).
15.10.2008. Kotka przeszła dzisiaj operację usuwania gwoździ ze złamanej łapy. Chore oko zostało usunięte. Kotka przebywa na razie w szpitaliku. 18.10.2008. Kicia jest w domu tymczasowym. Musi mieć ograniczona przestrzeń i przebywać w klatce przez kolejne 2 tygodnie.

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: ALIANS Usługi Informatyczne, ul. Laryska 21, Mysłowice

224. Trójnóg

TRÓJNÓG- burasek z białymi znaczeniami. Przyjęty 7 lutego 2008 roku, w domu tymczasowym od 15 lutego 2008. Kocurek z ulicy Korfantego w Katowicach złapany do kastracji, ze świeżą raną po utracie tylnej łapki. Jest przyjazny w stosunku do innych kotów, w stosunku do ludzi płochliwy. Jest odrobaczony, wykastrowany i zaszczepiony.
Kontakt: (660) 451-351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Kasiapka

220. Burasia

Młoda buraska. Przyjęta 29 stycznia 2008 roku, w domu tymczasowym od 2 lutego 2008. Przywieziona do lecznicy przez dotychczasową opiekunkę z prośbą o uśpienie z powodu agresywności. W domu tymczasowym kotka nie przejawia agresji, jest nieśmiała, boi się innych kotów. Kotka jest odrobaczona i wykastrowana.

Kontakt: (660) 451-351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Agnieszka z Warszawy

204. Ninoczka

Ninoczka to ta bura koteczka z chorym oczkiem, ma białą plamkę na szyi. Przychodzi bez problemu do jedzenia, ma apetyt. Kiedy się ją chce pogłaskać ucieka, ale wydaje mi się że więcej jest w tym przekory niż strachu. Uwielbia biegać za sznurkiem, wykonuje energiczne skoki i wykrętasy. Podczas tej zabawy, kiedy w pogoni za sznurkiem zbliży się do człowieka, daje się bez problemu pogłaskać, ogonek stawia wtedy do góry i wygląda na zadowoloną. Można ją też wziąć na ręce (raczej na krótko) albo posadzić sobie na kolonach (najlepiej podsuwając jej pod łapki sznureczek). Wtedy wytrzymuje kilka chwil siedząc na kolanach, daje się głaskać i nie protestuje.

Kontakt: (660) 451-351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Marta

176. Ważka

Jadąc dzisiaj do weta jedna z ruchliwszych ulic Katowic, pomiędzy chłopkami oznaczającymi pasy ruchu siedział, a może raczej leżał, mały kotek. Przystanęłam tamując cały ruch i podeszłam do małej kupki nieszczęścia. Siedziała trzęsąc się, z oczu i nosa leciało bidulce. Jak mnie zobaczyła puściła się slalomem miedzy autami jadącymi ze strony przeciwnej, ja za nią powiewając dużym granatowym ręcznikiem i w rękawicach do spawania. Biegłam dopingowana przekleństwami kierowców , którym zatamowałam ruch i kierowców między którymi biegłam slalomem. Koteczka w końcu dopadła do piwnicznego okienka, zamkniętego (tym razem na szczęście) i udało mi się ją w ręcznik złapać. Triumfalnie niosłam ją do auta pokazując każdemu wyzywającemu mnie kierowcy że to jest to po co biegłam. Dopadłam do auta i pojechałam do weta. Stan koteczki jest krytyczny- ma zapalenie oskrzeli, leje się jej z nosa i oczu, ma świerzbowca i pchły, strasznie chrypi i kaszle. Ma 4-5 miesięcy. Jest, póki co bardzo dzika, syczy, prycha. Boi się nas. Mam nadzieje ze wyżyje. Z kotką dużo lepiej, ładnie je, jest na antybiotykach, mocno jeszcze kaszle, ale wyglada to coraz lepiej.

03.09.2008. Stan zdrowotny Ważki ustabilizował się w końcu na tyle, że można było poddać ją zabiegowi kastracji, który zniosła dobrze. Wymaz z nosa wykazał obecność staphylococcus spp. Ważka dostawała dobrany antybiotyk (cefaleksim). W tej chwili ustąpiły wszelkie objawy typu kichanie, wyciek z nosa, i oczu. Pomimo regularnego odrobaczania kontrolne badanie kału wykazało obecość jaj glisty kociej i oocyst Isospory sp. Czeka nas ponowne, tym razem bardzo solidne odrobaczanie. Niestety to jeszcze nie koniec kłopotów zdrowotnych tej filigranowej koteczki. Stwierdzono u niej przewlekłe limfocytarne zapalenie dziąseł. Czeka ją zabieg sanacji jamy ustnej.

27.10.2008. Ważka miała przeprowadzoną sanację jamy ustnej – usunięte dwa ząbki i wyczyszczony kamień z pozostałych ząbków. Koteczka czuje się bardzo dobrze, ma mięciutką sierść, lubi sie bawić. Często wskakuje na kolana swojej tymczasowej opiekunki siedzącej przed komputerem ( wcześniej grucha pytająco o przyzwolenie), przytula się kiedy opiekunka czyta książkę, w nocy śpi leżąc na niej. W tych sytuacjach pozwala się głaskać, rozmrucza się, widać że bliskość i pieszczoty człowieka sprawiają jej przyjemność. Jest słodką drobniutką koteczką, przełamującą ciągle na nowo swoją lękliwość i okazującą człowiekowi coraz więcej względów :)

Kontakt: 517179051, adoptujkota@wp.pl

Opiekun wirtualny: Julia i Michał z Katowic

158. Bezogonek

Zadzwoniła do mnie pani, z zapytaniem, czy przyjmiemy kotka z obdartym ze skory ogonkiem, wyrwanymi pazurami w przedniej łapce i ranami głowy (!!!) Skierowałam ją do lecznicy i tam na miejscu się spotkałyśmy. Pani przyszła z dużym psem, który nieustannie warczał na kotka. Osoba ta ledwo mnie zobaczyła wcisnęła mi kotka do reki i umknęła, potem się okazało skąd ten jej pospiech … Po oględzinach kotka wet stwierdził iż kotek został poturbowany przez psa i to jakiś czas temu (oczywiście pewnie to był pies tej osoby jak i ten koteczek). Ogon prawdopodobnie jest już na wpół martwy, ale z powodu złego stanu ogólnego nie można na razie amputować ogonka. Ogonek cały czas krwawi… Ludzka bezmyślność nie zna granic :-//// Szkoda tylko, że ten maluch musiał przeżyć ten koszmar, by jego “pani” wreszcie zareagowała:-///

17.10.2008. Bezogonek wyrósł na przemiłego kocurka, zgadza się z innymi kotami, bardzo lubi się z nimi bawić. Jest przyjazny w stosunku do ludzi, z pozytywnym nastawieniem do życia. Ma dużo energii, uwielbia się bawić i biegać. Jest odrobinkę nieśmiały, ale ciekawość nie pozwala mu nie być tam, gdzie akurat się coś dzieje. Jest już po zabiegu kastracji.

Kontakt: 660451351, pini1@foranimals.org.pl

Opiekun wirtualny: Beata Obrok