W trakcie leczenia

529. Kleofas

Kleofas urodził się w sierpniu ubiegłego roku. To przystojny biało-czarny kocurek o wielkim pechu – prawdopodobnie wypadł lub został wypchnięty bądź nawet wyrzucony z okna. Efekt:  złamanie łapki i pęknięcie podniebienia:(  Jest w trakcie leczenia i wraca szybko do zdrowia. Lubi być głaskany i przytula się przy każdej okazji. Jeżeli jest głodny daje znać głośnym miauczeniem. Jest pogodny i lubi inne koty. Po wyleczeniu będzie szukał dobrego domu.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel.  517 179 051 lub 501 420 905

Opiekunowie wirtualni: Ewa i Marek

522. Kimi

Mam na imię Kimi. Urodziłam się we wrześniu ubiegłego roku.

A oto moja krótka historia: Razem ze siostrą zostałam znaleziona w parku. Byłyśmy bardzo małe i chore, miałyśmy problem z poruszaniem się. Zaopiekowano się nami i dano nam szansę na przeżycie. Miałyśmy problem z chodzeniem ale jest już lepiej – mimo że poruszam się inaczej niż inne koty. Bawię się i lubię być pieszczona, głaskana i przytulana. Czekam z utęsknieniem na kogoś kto się mną zaopiekuje i pokocha mnie taką jaka jestem. Przecież ludzie też są różni a mimo to są  kochani. Do jedzonka dostaję karmę Royal – saszetki Instestinal i chrupki Growth.

Do tej historii możemy dodać, że najprawdopodobniej mama Kimi będąc w ciąży zaraziła się panleukopenią albo przeszła inną poważną chorobę. Kimi trochę inaczej niż całkiem zdrowe koty stawia tylne łapki – podnosi je wysoko i czasem się jej “rozjeżdżają”. Nie wydaje się być z tego powodu nieszczęśliwa – bawi się, biega, potrafi wskoczyć na fotel. Lubi się przytulać i mruczy. Potrzebować będzie jednak domu, który otoczy ją szczególna opieką i troską.

Kimusia jest odrobaczona i zaszczepiona. Może zamieszkać wyłącznie w domu/mieszkaniu bez możliwości wychodzenia na zewnątrz.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel.  517 179 051 lub 501 420 905

Adoptuj tego kota wirtualnie.

479. Gutek

Gutek to czarny kocurek, który koczował pod domem wolontariuszki jakby prosząc o pomoc. Z początku nieufny, po kilku poczęstunkach dał się pogłaskać i pozwolił się zapakować do transporterka. Oględziny u weterynarza potwierdziły, że kot potrzebuje pomocy: ma spore częściowo zagojone rany na brzuszku i łapce, mniejsze na całym ciele, ubytek w wardze, powiększone węzły chłonne, chore zęby, inwazję wszołów :( Gucio został zaopatrzony w leki, jego rany zostały oczyszczone. Czekamy, aby jego stan poprawił się na tyle, by można przeprowadzić sanację jamy ustnej.

05.02.2010 Gucio jest już po sanacji jamy ustnej i po kastracji. Z powodu utrzymującego się powiększenia węzłów chłonnych została mu zrobiony test w kierunku białaczki zakaźnej – wyszedł on pozytywnie. Po biopsji węzłów chłonnych stwierdzono, że nie toczy się w nich proces zapalny, nie stwierdzono też nowotworu. Ma prawidłowe wyniki badania krwi.
Gucio czuje się bardzo dobrze. Łyse miejsca na futerku zarastają, wygląd sierści się poprawił. Dopisuje mu apetyt. Został odrobaczony i zaszczepiony. Trudno jest mu zrobić zdjęcie, bo Gucio ciągle chce się przytulać, jak nie do rąk , to chociaż do buta.

Kontakt: adoptujkota@wp.pl, tel. 517 179 051 lub501 420 905

Opiekun wirtualny: Zosia